Skąd się wziął Sylwester
Sylwester pięknie wpisuje się w naszą rodzimą tradycję i obok Świąt Bożego Narodzenia jest jedną z nielicznych atrakcji długiej, szarej, depresyjnej polskiej zimy. Święto to jest hucznie obchodzone w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia i stanowi płynne przejście ze Starego do Nowego Roku.
Nazwa święta pochodzi od imienia papieża Sylwestra I, którego wspomnienie jest obchodzone dokładnie w tym dniu w kościele katolickim. Znamy co najmniej dwie genezy tego wydarzenia. Jedna z nich mówi, że jest ono skutkiem przepowiedni Sybilli, której proroctwa przewidywały koniec świata wraz z nastaniem roku 1000. Proroctwa się nie spełniły, zaś zgromadzona ludność z ulgą zaczęła radośnie świętować, bawić się i cieszyć z “darowanego” im życia. Ten entuzjazm przerodził się następnie w coroczną tradycję i od tej pory do dzisiaj odbywają się huczne zabawy, bale i przyjęcia.Kolejna hipoteza natomiast mówi, że Sylwester wziął swój początek z pogańskich świąt, takich jak greckie bacchanalia i zapoczątkował współczesne święto.
Dla ciekawostki podam, że staropolska szlachta, która zaszczepiła Sylwestra na polskim gruncie, początkowo wznosiła toast tokajem, natomiast szampan pojawił się znacznie później, bo dopiero w okresie powojennym.
Przy tej okazji są organizowane liczne bale, rauty, przyjęcia, podczas których można znaleźć suto zastawione stoły i obowiązkowo tradycyjnego szampana. O północy uczestnicy imprez składają sobie nawzajem życzenia i wypijają symboliczny kieliszek wspomnianego szampana, zaś dla podkreślenia wagi uroczystości i nadania jej większego prestiżu, świętujący palą sztuczne ognie, puszczają petardy i kolorowe fajerwerki. Z okazji tego święta nawet dzieci dostają pozwolenie na zabawę do północ, aby i one mogły przywitać radośnie Nowy Rok.